WITAM
Sylweriusz.pl to strona na której ja, Wróżbita Sylweriusz z Warszawy, przedstawiam kilka słów o sobie i kontakt na wróżenie w formie spotkania.
Nawet jeśli trafiłeś tu przypadkowo i nie skorzystasz z moich usług, to i tak miło mi, że jesteś na Sylweriusz.pl, bo tu mieszka magia, której nie musisz się bać!
Jeśli o mnie słyszałeś, to nie przypadek, że tu jesteś - zostałem Ci polecony jako zaufany wróżbita spoza kręgu masowego wróżbiarstwa.
Moje usługi funkcjonują na zasadach poczty pantoflowej, wiem więc od kogo do mnie trafiasz, a Ty masz już od znajomego zarys dlaczego warto. Na pewno masz jakiś dylemat i potrzebujesz pomocy - do wróżbity po odpowiedzi kart przychodzi się gdy zawiodły tzw. racjonalne sposoby radzenia sobie w kryzysie. Jeśli nurtują Cię pytania, wydaje Ci się, że wyczerpałeś wszystkie możliwości poradzenia sobie, zapraszam na spotkanie ze mną.
Uzyskasz odpowiedzi, pomoc i moc.
Zapraszam.
Sylweriusz
Wróżbita
SYLWERIUSZ
Hermetyczne tematy i „wszystkie inne sprawy czarowników” chodziły za mną od zawsze, karty były kolejną częścią układanki mojego życia. Wróżbiarstwem w roli adepta zacząłem zajmować się od 2010 roku. Moimi mentorami są Aleksandra Jaśniak, Rachel Pollack, Hajo Banzhaf, Jan Witold Suliga - dwoje z nich miałem zaszczyt poznać osobiście.
Praktykiem zostałem w roku 2015. Interesowało mnie dyskretne karciane pomaganie face to face. Wiedziałem, że nie chcę być kolejnym tzw. twórcą internetowym "produktu ezoterycznego". Na rynku usług wróżbiarskich można zaistnieć na różne takie sposoby - to stosunkowo łatwe, choć puste lub krótkotrwałe, a bywa, że toksyczne. Zaistnieć niekomercyjnie i przetrwać bez rozgłosu, jest to trudna droga, natomiast autentyczna duchowa ścieżka. Taką drogę wybrałem, nie żałuję.
Po ponad 10 latach praktyki wróżbiarskiej, nadal interesuje mnie pomaganie w dyskretnej atmosferze. Rozbuchane social media i tematyczne grupy online nie są niezbędne, żeby mieć odbiorców. Jestem tego żywym dowodem. Udało mi się rzetelnością i empatią zbudować swoje stosunki międzyludzkie, realnie, w dobrych uczuciach, bez frustracji i szukania fałszywej atencji.
Nie wstydzę się wierzyć w trafność hipotezy określanej jako: sześć stopni oddalenia - mam jej potwierdzenie w praktyce. Od początku swojej działalności wróżę tylko tym, którzy trafiają do mnie za pośrednictwem swoich znajomych i znajomych znajomych. Nie zabiegam o to, natomiast jestem wdzięczny i bardzo to szanuję.
Jestem otwarty na osoby w różnym wieku, tak się jednak złożyło, że pokolenie przełomu lat 80. i 90. stanowi najliczniejszą grupę odbiorców mojego wróżenia. Zapewne, jako rocznik '85 łatwiej mi do nich przemówić a im do mnie dotrzeć, czują, że rozumiem ich duchowe i egzystencjalne problemy. Spójna energetyka i podobne rozumienie świata, między innymi to właśnie gwarantuje bezpieczne dotykanie ezoteryki, w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania.

- „Kabalarka”, 1934, mal. Sylweriusz Saski
Sylweriusz – imię łacińskie wywodzące się od słowa silva - las, według źródeł historycznych i w tradycji ustnej tłumaczone jako „człowiek lasu”, „żyjący w lesie”, „leśny mędrzec”. Według etymologii imię Sylweriusz wraz z imionami Sylwiusz i Sylwester, to męskie odpowiedniki imienia Sylwia. Na kartach historii imię Sylweriusz odnotowano w VI wieku, dzięki Papieżowi Sylweriuszowi I, jego walkę i męczeństwo za wiarę uznano za świętość.
Jak podają dane statystyczne gov.pl na dzień 31.01.2023, w Polsce imię Sylweriusz nosi 391 mężczyzn. Ja noszę to imię jako wróżbita – innego wróżbity Sylweriusza nie ma. Skąd pomysł aby właśnie takie imię zostało moją wróżbiarską marką osobistą? Chcąc przytoczyć kontekst, muszę cofnąć się do wspomnień dzieciństwa. Moi dziadkowie kochali góry, ich krakowskie mieszkanie tętniło góralszczyzną. Najbardziej zapadły mi w pamięć obrazy, scenki z życia Górali, prace autorstwa Sylweriusza Saskiego, między innymi „Gra w domino”, „Wróżba”, „Wiejscy karciarze”, „Kabalarka”. To najwcześniejsze wspomnienie znacząco ukształtowało moją ciekawość, wrażliwość i estetykę.
Być może dla kogoś taki początek ezoteryki w życiu, to żaden ezoteryczny początek, natomiast dla mnie wyjątkowe wspomnienie i co ważne, to ono wybrało mi wróżbiarskie imię.

- „Wróżba”, 1935, mal. Sylweriusz Saski
W mojej rodzinie nikt nie wróżył. Jak pewnie w większości domów przewijały się karty, którymi się grało. A grało się sporo! Kanasta, Remik, Makao. Jedno pierwszych wspomnień jakie mam związane z kartami, to moja ulubiona gra Czarny Piotruś i ogromna radość z otrzymania kolejnej tematycznej talii. W różnych rodzajach kart zawsze coś mnie intrygowało, coś przyciągało i podszeptywało pytania... „skąd?”, „dlaczego?”, „co jeśli?”. Z czasem przyszła fascynacja ściśle pojętą kartomancją.
Bliscy są wierzący, natomiast nie mają nic przeciwko, że ja zajmuję się ezoteryką a w Boga wierzę po swojemu. Widzą, że interesuje mnie to co robię, wiedzą, że nikomu nie robię tym krzywdy, rozumieją, że komuś to pomaga.
Dziadkowie ogromnie wpłynęli na moją wrażliwość odczuwania i rozumienie świata. Mimo, że już nie żyją, we mnie żyje pamięć o nich, tym, czego mnie uczyli. Nie mieliby problemu z zaakceptowaniem moich zainteresowań i życiowej drogi. Jestem tego pewien!

WRÓŻBY
Jeśli nie masz pewności jak sobie poradzić z problemem – zapytaj kart. Natomiast jeśli masz pewność działania, zapytaj kart tym bardziej – poznasz efekty swoich decyzji. Otrzymasz ode mnie profesjonalny odczyt kart, obiektywną poradę i szczerą pomoc. Czytając karty szukam światła i dobra, widząc cień dociekam jego przyczyny, mówię o tym.
MAGIA
Jeśli klikniesz powyżej tego tekstu - w karty, znajdziesz się na moim profilu flickr.com Natomiast przesuwając poniżej, zobaczysz kilkanaście zdjęć w galerii na Sylweriusz.pl
Na flickr umieszczam więcej swoich magiczności. Kolekcjonuję co nieco, najbardziej przygody i wspomnienia. Lajków nie kolekcjonuję. Na flickr.com jestem prywatnie od 2006 roku, a jako sylweriuszpl od 2024. To idealne miejsce dla kolekcjonerów różności i pasjonatów fotografii. Odpowiada mi autentyczność i brak konieczności ciągłego bycia online.
SYLWERIUSZ.PL
Nie jestem komercyjnym wróżbitą, ale oczywistą dla mnie decyzją było założenie strony internetowej. Niesprecyzowany zamiar hibernował kilka lat. Podczas Nowiu Księżyca w znaku Panny powstała idea i zarys strony, a kształt na świat przyszedł w trygonie Wenus z Plutonem, w roku 2023. Sylweriusz.pl skupia niezbędne informacje o mnie, służy zaznaczeniu swojego miejsca na mapie internetu. Strona jest dostępna publicznie, ale ma prywatny charakter. Wszystkie zamieszczone zdjęcia są moje, podane informacje są prawdziwe, strona nie zbiera plików cookies/danych osobowych, w związku z powyższym nie musi mieć regulaminu.


